Jak obniżyć koszty kolejnej pożyczki?

Czasami dochodzi do nieco irytującej sytuacji. Powiedzmy, że traktujesz pożyczki jak narzędzie, a nie zbawienie, więc pętla kredytowa nie zacisnęła się na Twoim gardle. Zdążyłeś przejść już jednak przez inicjację we wszystkich firmach od chwilówek, a potrzebujesz szybkiego zastrzyku gotówki. Wszystkie oferty już zatem obskoczyłeś, przy czym zwykle wiązały się z tym, że za pierwszą pożyczkę nie płaciłeś nic. Pożyczałeś i oddawałeś dokładnie tyle, ile wziąłeś.
Jeśli tymczasowo nie ma innego sposobu, a potrzeba jest naprawdę pilna, wtedy kolejna pożyczka – tym razem płatna – wydaje się nieunikniona jak skarpetki na prezent gwiazdkowy. Głosimy jednak dobrą nowinę: otóż i w takiej sytuacji można obniżyć koszty pożyczki. Wystarczy, że zapoznasz się ze wskazówkami, które przedstawiliśmy poniżej. To taki przyspieszony kurs pożyczkologii.

Rozejrzyj się za promocjami

Konkursy, różne promocje i rabaty… one piechotą nie chodzą. Przeciwnie, mnożą się u kolejnych pożyczkodawców, a tempo ich przyrostu jest iście sprinterskie! No, dobrze – trzeba przyznać, że wieloma z tych rarytasów mogą delektować się tylko nowi klienci, ale gdyby się rozejrzeć, od tej reguły wyjątków jest całkiem sporo. Wystarczy, że wyostrzysz swoją uwagę jak myśliwy na polowaniu, przeglądając oferty pozabankowych instytucji finansowych.

Wtedy trafienie na kuszącą promocję nie jest prawdopodobne, ale pewne. Bywa rzecz jasna, że nie możemy jednym, beztroskim kliknięciem przekopiować pożądanej kwoty i wkleić na swoje konto, ale należy spełnić konkretne warunki. By nie być niemile zaskoczonym, lepiej więc zapoznać się uprzednio z regulaminem danego rabatu bądź konkursu i nie narzekać, że nie jest to porywająca lektura. Pamiętaj, że jeśli daną pożyczkę spłacisz punktualnie, zazwyczaj uprawni Cię to do skorzystania z kolejnych promocji. Warto zatem być grzecznym i nie spóźniać się.

Zarekomenduj pożyczkę znajomym!

W dobie portali społecznościowych, lajkowania i udostępniania, wiele firm z przeróżnych branż dopasowuje się do ducha czasu. Firmy pożyczkowe nie chcą zostać w tyle, bo… to by było na tyle. Dlatego właśnie rabaty za polecanie chwilówki znajomym zyskują na popularności, a jeśli uznać je za krzyk mody, to moda wrzeszczy w ten sposób już całkiem długo. Duch czasu zatem dyryguje, a do chóru należą aktualnie takie firmy, jak np. Vivus, Szybka Gotówka czy też Via SMS. W każdej z nich polecanie chwilówki znajomym to metoda na dodatkowe środki.

Dla przykładu – polecasz pożyczkę tylko jednemu znajomemu i już wpada Ci kieszonkowe w postaci 30 złotych na następną pożyczkę. Wraz z poszerzaniem się kręgu znajomych z naszym poleceniem, koszty kolejnych chwilówek spadają na łeb, na szyję. Wiadomo jednak, że nie może być zbyt słodko. Wszystkie wymienione firmy zadbają o to, żeby nas nie zemdliło, zastrzegając, że bonus dostaniemy tylko wtedy, gdy nasz znajomy choćby wypełni wniosek. Nie wystarczy, że firmę polecimy – w takim wypadku, „pożyczkodajnie” musiałyby działać nieco charytatywnie, a to raczej nie w ich stylu.

Zwróć się ku programom edukacyjnym i lojalnościowym

Jeśli jesteś stałym klientem jakiejś firmy pożyczkowej, warto, abyś sprawdził, czy aby nie jesteś nieświadomym, choć potencjalnym beneficjentem programów edukacyjnych i lojalnościowych. Nie wszystkie firmy taką opcję oferują, ale trzeba wiedzieć, że to się zdarza. Takie programy opłacają się oczywiście firmom od chwilówek, ale dla klientów opłacalne są również. Weźmy na tapetę choćby tak znaną firmę, jak Wonga.

Jej stali pożyczkobiorcy mogą skorzystać z Programu Korzyści Kapitalni. Pod nim kryją się różnorodne kursy, które nadrabiają to, co zaniedbał system edukacyjny – uczą klientów w sprawach finansowych! Korzyści z tego programu są podwójne: nie tylko dokształcasz się, nabierając wprawy w organizowaniu swojego budżetu, ale też wskakując na kolejne poziomy, zyskujesz obniżenie przyszłych pożyczek nawet do 45%! Jest to właściwie metoda, która należy do czołówki najłatwiejszych – nie dość, że się uczysz, to dzięki temu jeszcze zyskujesz namacalnie. To trochę tak, jakby nasze dzieci dostawały pięć złotych za każdą piątkę i to nie od nas, ale od
dyrekcji.

Zapunktuj opiniami o firmie

Wielu z nas wierzy, że karma wraca (niekoniecznie wtedy, gdy kupimy nieświeżą i damy swojemu kotu). Bez względu na to, czy faktycznie zło i dobro zawsze do nas w jakiejś formie wróci, niektóre firmy pożyczkowe zaprzęgają tę zasadę do swoich regulaminów. Jest nawet lepiej, ponieważ wrócić może tylko dobro. Wystarczy, że wystawisz pozytywną opinię o danym pożyczkodawcy na którymś z portali społecznościowych. Następnie zamieszczasz swój komentarz, dając znać o swojej opinii firmie pożyczkowej i zbierasz punkty jak na znanej stacji benzynowej.

Zgromadzone przez Ciebie punkty przeistoczą się w zniżki, gdy będzie Ci dane zabiegać i wnioskować o pożyczkę w przyszłości. Przykładem firmy, która stosuje taką praktykę, jest MoneyMan. Tam zresztą zbierasz punkty także za sam fakt punktualności w spłatach. Nie zaszkodzi jednak sprawdzić, czy kolejne firmy nie podpatrują prekursora. Całkiem możliwe, że w chwili, gdy powstaje ten artykuł, konkurencja nie śpi, ale na pełnych obrotach wprowadza do swojego repertuaru opcję zbierania punktów za opinie.

Nie będziesz zdradzać swojego pożyczkodawcy…

Być może nieco z tym podtytułem przesadziliśmy, ale trzeba przyznać, że za bycie wiernym klientem także możemy spodziewać się profitów. W pewnych firmach absolutnie wystarczy, że będziesz klientem lojalnym. Nie znaczy to zatem, że nie możesz ich zdradzać, ale że po prostu skorzystanie z ich oferty nie będzie w Twoim przypadku jednorazową przygodą. Sam ten fakt przyczyni się do obniżenia kosztów następnych pożyczek.

Dajmy na to, Smart Pożyczka głosi, iż w razie zaciągnięcia u nich chwilówki po raz drugi, zyskasz 5% zniżki na koszty, które widnieją na tabeli opłat. Mało tego, każda kolejna pożyczka oznacza coraz wyższy rabat (15% zniżki to, przyznaj, wynik całkiem niezły). Bliźniaczymi regułami rządzi się też firma Lime, gdzie stali bywalcy przechodzą na następne levele. Najbardziej zaawansowani „gracze” mogą nawet nie płacić kompletnie nic za chwilówki zaciągane na okres pięciu dni. Jak więc widać, „nasz klient – nasz Pan”, ale stały klient to wręcz panicz.

Weź więcej pożyczek, zapłacisz mniej

Nie powinno być to oczywiście Twoim życiowym mottem, ale tak brzmi zasada, która w pewnych przypadkach po prostu działa. Działa jednak wówczas, gdy trzymamy się zasady omówionej w poprzednim podrozdziale. Tak jest np. w przypadku firmy Szybka Gotówka, w której możesz skorzystać z promocji „co piąta pożyczka gratisowo”. Jak to działa? Bardzo prosto, czyli tak, jak brzmi. Jeśli jesteś już stałym klientem (a wziąwszy w danej firmie już cztery pożyczki, stajesz się nim siłą rzeczy, umówmy się), piąta wzięta przez Ciebie pożyczka nie wygeneruje żadnych dodatkowych kosztów.

Tak samo będzie więc z pożyczką dziesiątą, piętnastą i tak dalej. Nie życzymy Ci oczywiście tak długiej kariery pożyczkowej, ale i taką metodę warto znać. Są tu jednak również pewne ścisłe warunki – wnioski musisz składać z zachowaniem odstępu miesiąca, natomiast czas trwania umowy powinien sięgnąć przynajmniej czternastu dni. Oczywiście, chwilówkę musisz spłacić również terminowo. Już po raz któryś dowiadujemy się, że bycie spóźnialskim to pierwszy grzech główny, jeśli chodzi o tematykę pożyczek. Piekło nam za to nie grozi, ale możliwy jest czyściec – nie pozwól więc, by Twoje konto było wyczyszczone bardziej, niż to na samym starcie zakładałeś.

Pożyczanie i oszczędzanie? Tak, to możliwe.

Za bycie stałym klientem jednej firmy pożyczkowej nie zostanie Ci przyznany medal, doktorat honoris causa czy cokolwiek w tym stylu, ale i tak pozostaje faktem, że jest to opłacalne. Omówiliśmy już szereg rzeczy, a do wielu z nich – jak rabaty, promocje, zniżki – dostęp mają tylko lojalni klienci programów. Oprócz tej „stałości”, zadbaj też o to, by Twoja zdolność kredytowa była zdolnością, a nie przeciwwskazaniem. Pozytywna historia kredytowa to również ważny warunek. Jednak bez względu na wszystkie obostrzenia, nie ma to jak stara, dobra, darmowa chwilówka. Dlatego też zanim zaczniesz z precyzją zegarmistrza analizować sytuację na rynku pod kątem wymienionych tu porad, sprawdź po prostu, czy na rynku nie gnieżdżą się jeszcze takie firmy, z których usług jeszcze nie korzystałeś!

Wbrew pozorom, kilka mogło się zawieruszyć, a wtedy możesz znowu zyskać podwójnie. Nie tylko po raz kolejny skorzystasz z darmowej chwilówki, ale kto wie – być może to właśnie w tej nowo znalezionej firmie, bycie stałym klientem będzie opłacalne maksymalnie! Gdy już taki scenariusz się ziści, w razie potrzeby korzystaj z ofert takiego pożyczkodawcy, ale pamiętaj: zawsze bądź punktualny! Ta kwestia wraca jak bumerang, bo choćbyś był tak częstym klientem, iżbyś góry przenosił, braku terminowości nie pominiesz, ponosząc koszty za spóźnialstwo.

Wyposażony we wszystkie powyższe wskazówki, z pewnością nie rozłożysz bezradnie rąk w obliczu wspomnianej na początku tekstu potrzeby. Choć sposobów na obniżenie kosztów pożyczek nie jest równie dużo, co samych firm pożyczkowych, i taka ich ilość wystarczy, by nie ponosić kosztów zupełnie bez sensu.